Dzieci na weselu-za i przeciw
Przed Wami Wasz najpiękniejszy dzień w życiu! Myślicie o weselu marzeń? Wyruszacie w tour po rodzinie z radością, ogłaszając te szczęśliwą nowinę… Ale, ale, zanim to nastąpi-zawsze przychodzi moment na postawienie sobie tego ważnego pytania. Jak chcemy, aby wyglądało nasze wesele marzeń? Chcemy, aby uczestniczyli w nim najmłodsi członkowie rodziny czy może to impreza zarezerwowana tylko dla dorosłych?
Tak, tak. Każdy, kto organizował ten wielki dzień stanął przed zagwozdką, czy wypada zapraszać gości bez dzieci, a jeśli nie, jak zakomunikować, aby pociechy zostały w domu…? Opinii opiekunów owych pociech będzie zapewne wiele, mogą być różnorodne i zupełnie sprzeczne z Waszymi poglądami, ale pamiętajcie, że to Wasz dzień i istotne jest, aby to było wesele najpiękniejsze, wymarzone i przede wszystkim wycelebrowane w wymarzony sposób!
Są osoby, które nie potrafią wyobrazić sobie tak hucznego rodzinnego święta bez swych pociech. Są rodzice, którzy nie wyobrażają sobie chwili bez pierworodnych. Pracują z nimi, bawią, wychodzą na spotkania ze znajomymi, odpoczywają. Inna zaś grupa rodziców nie wyobraża sobie weselnej zabawy z dzieckiem u boku i chce jak najlepiej wykorzystać czas bez dziecka, zregenerować się, wybawić i odpocząć. Oczywiście tak wielkie wydarzenie to niezaprzeczalna okazja do spotkania z dawno niewidzianym kuzynostwem, czy ciociami, jednak nie każde dziecko będzie zachowywało się tak samo. Jedno będzie siedziało na rodzicielskich kolanach i grzecznie się bawiło, zaś drugie będzie bez ustanku płakało przez głośno rozbrzmiewającą muzykę, która ma porwać do tańca gości, i biegało pomiędzy nogami rozbawionych na parkiecie uczestników szalejących w rytmie muzyki. Różne są zachowania dzieci i zależne są od wielu czynników, od wieku milusińskich, sposobu wychowania, czy ich temperamentu.
Bardzo komfortową sytuacją jest, gdy rodzice mogą sami podjąć decyzję, czy zabierać ze sobą swoje latorośle, czy nie. Nigdy natomiast nie powinni z pewnością ignorować prośby zawartej w zaproszeniu Państwa młodych. Niezaprzeczalnie wygodną opcją jest pozostawienie pociech pod pieczą dziadków, ale co jeśli dziadkowie również są zaproszeni na uroczystość?
Państwo młodzi coraz częściej podejmują decyzję o niezapraszaniu najmłodszych, a jeśli zapraszają i ich właśnie, na zorganizowanie im przestrzeni oraz zagospodarowanie czasu zabawami, które są znacznie bardziej atrakcyjne dla maluchów, niż krzątanie się koło stołów. Świetnym wyborem jest zorganizowanie kącika zabaw. Grupy ślubne w Internecie proponują mnóstwo tematycznych, spersonalizowanych kolorowanek z Waszymi imionami i łamigłówek weselnych, jak np.: labirynt – „doprowadź Pannę Młodą do Pana Młodego” lub dla starszych-ślubnych krzyżówek. Do tego wystarczy, że dołączycie parę koszyczków pełnych kolorowych kredek i mazaków, i to jest już dobry trop zadbania o najmłodszych.
Idąc dalej, świetnie sprawdzi się profesjonalna animator/ka dziecięcy/a. Tak przygotowany/a Pan/Pani zapewni Waszym milusińskim pełen wachlarz atrakcji. W zależności od oferty, w wytyczonej przez Was przestrzeni lub oddzielnym pomieszczeniu mogą odbywać się zabawy do muzyki jak np.: przeciąganie liny, robienie sztucznego śniegu, zwierzaków z balonów, zabawy na rozstawianym specjalnie placu zabaw, (i to, co dzieciaki uwielbiają najbardziej!)robienie waty cukrowej! Często na koniec, animator/ka przygotowuje z podopiecznymi prezent dla Was-Państwa młodych, który pozostanie na dłużej i będzie dla Was super pamiątką ;).
Jedno jest pewne, podjęcie decyzji czy dzieci będą uczestnikami Waszego wielkiego dnia, to trudna decyzja, ale niezależnie, jaką podejmiecie, powinna zostać uszanowana przez Waszych gości. W końcu to najpiękniejszy dzień Waszego życia i wesele Waszych Marzeń!;).
Komenatrze